2010-06-14 18:00:37
--Nuta--
Nie jestem stworzony do , nie {mam szczęścia w zakładach sportowych, nie słyszałem o niemoralnie majetnym wujku, pragnącym umieścić mnie w swym testamencie, a i tak często zastanawiam się nad tym, co bym zrobił, mając tyle kasy, że nie musiałbym robić nic. Opcje mam przeróżne: odpoczywać w słonecznym miejscu z pejzażem na turkusową wodę, bycie drugim Romanem Abramowiczem i objęcie pieczy nad wybranych zespołem sportowym, zainwestowanie pieniędzy
...